Świnoujska galeria ms44 po raz kolejny udowodniła, że jest nie tylko przestrzenią dla sztuki, ale przede wszystkim ważnym punktem na mapie społecznej debaty naszego miasta. Ostatnie spotkanie poświęcone przyszłości Świnoujścia pokazało, że jako mieszkańcy potrafimy i chcemy rozmawiać o sprawach trudnych w sposób merytoryczny i kulturalny.
Kultura dyskusji ponad podziałami
Organizatorom należą się duże gratulacje. Stworzenie platformy, na której można wymieniać poglądy bez politycznego zgiełku i niepotrzebnej agresji, to w dzisiejszych czasach sztuka równie trudna, co ta prezentowana na ścianach galerii. Większość spotkania upłynęła pod znakiem konstruktywnej analizy kierunków rozwoju naszych Wysp – i to jest sygnał napawający optymizmem.
Głos z Ratusza: Słuchamy mieszkańców
Obecność władz miasta na spotkaniu podkreśliła wagę poruszanych tematów. Głos zabrała Joanna Agatowska, Prezydent Miasta Świnoujście, która zwróciła uwagę na intensywność i potrzebę tego typu konsultacji:
„To już trzecie spotkanie z mieszkańcami w tym miesiącu. Dziś, oprócz Basenu Północnego, rozmawialiśmy o rozwoju, demografii, Przylądku Pomerania oraz o sprawach ważnych dla mieszkańców i naszego wspólnego miasta” – podsumowała Pani Prezydent.
Taka deklaracja ze strony włodarza miasta daje nadzieję, że dialog nie jest jedynie kurtuazyjnym gestem, ale stałym elementem zarządzania Świnoujściem.
Przylądek Pomerania: Inwestycja pod lupą emocji
Mimo ogólnie spokojnej atmosfery, nie udało się uniknąć momentów napięcia. Największe emocje wywołał temat Przylądka Pomerania. Trudno się temu dziwić – ta inwestycja ogniskuje w sobie wszystkie lęki i nadzieje związane z transformacją Świnoujścia.
W dyskusji jak bumerang powracał temat balansu między betonowaniem a naturą. Uczestnicy spotkania słusznie zauważali pewien dysonans poznawczy, który towarzyszy nam w ostatnim czasie:
-
Z jednej strony: Symboliczne akcje proekologiczne, jak niedawne rozdawanie sadzonek mieszkańcom.
-
Z drugiej strony: Brutalna rzeczywistość inwestycyjna, oznaczająca wycinkę kolejnych hektarów lasu pod nowe obiekty.
„Trudno cieszyć się z małego drzewka w doniczce, gdy za oknem znikają całe połacie lasu, który od pokoleń chronił nas od wiatru i dawał wytchnienie” – to jeden z głosów, który najmocniej wybrzmiał podczas debaty.
Co dalej?
Spotkanie w ms44 pokazało, że mieszkańcy Świnoujścia są świadomi i czujni. Rozwój jest konieczny, ale nie może odbywać się kosztem tożsamości przyrodniczej miasta. Spokojna rozmowa to pierwszy krok, by wypracować kompromis, który nie będzie jedynie „sadzonką na otarcie łez”, ale realną strategią ochrony tego, co w Świnoujściu najcenniejsze.
Miejmy nadzieję, że wnioski z tej debaty dotrą również do decydentów, a galeria ms44 pozostanie miejscem, gdzie głos mieszkańców jest słyszany i szanowany.
Świnoujscie Wiadomości ze Świnoujścia i okolic

