Karolina Romańska to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich ultramaratonkek, specjalizująca się w ekstremalnie długich dystansach, a zwłaszcza w biegu 24-godzinnym. Ta świnoujścianka reprezentuje Polskę na arenie międzynarodowej – w 2025 roku wystartowała na Mistrzostwach Świata w biegu 24-godzinnym we francuskim Albi, gdzie pokonała ponad 201 km i zajęła 68. miejsce indywidualnie. Wcześniej sięgnęła po tytuł mistrzyni Polski w tej formule (205,35 km w Pabianicach), co dało jej minimum na mundial i potwierdziło klasę mistrzowską.
Urodzona w 1985 roku Karolina zaczęła biegać dopiero po 37. roku życia, a dziś jej osiągnięcia obejmują m.in. ukończenie legendarnego Spartathlonu (246 km przez Grecję), Puchar Polski w biegu 24-godzinnym oraz liczne sukcesy w ultra trailach i biegach stadionowych na dystansie dobowym. Reprezentuje klub RK Athletics Warszawa, a na co dzień jest aktywną członkinią lokalnej społeczności biegowej w Świnoujściu – m.in. zarządu Stowarzyszenia „Biegacze Świnoujście”.
Mimo tak wymagającego profilu sportowego (długie wybiegania, treningi siłowe, regeneracja po ultra) Karolina od lat znajduje stałe miejsce w swoim planie na… parkrun Świnoujście. Co sobotę rano pojawia się na bezpłatnym, 5-kilometrowym biegu rekreacyjnym organizowanym w parku nad Zalewem Szczecińskim. Dlaczego ultramaratonka mierząca się z 200+ km tygodniowo poświęca czas na „zwykłą” piątkę?
W rozmowie z ambasadorem parkrun Polska, Michałem Machnackim, Karolina wyjaśnia to w bardzo prosty i przekonujący sposób. Parkrun traktuje jako idealny element regeneracyjny i treningowy jednocześnie. To szybki, kontrolowany wysiłek na umiarkowanej intensywności, który pozwala utrzymać dynamikę, technikę biegu i poczucie „rywalizacji” bez niszczenia organizmu. Dla niej sobotni parkrun to:
- regularny test formy w środku mikrocyklu,
- okazja do spotkania z ludźmi o różnym poziomie zaawansowania,
- element budujący nawyk cotygodniowego biegania „na luzie”,
- mentalny reset po ciężkich tygodniach ultra-treningu.
„Czasem biegnę na maksa i walczę o życiówkę na 5 km, a czasem po prostu truchtam i kibicuję innym. To nie musi być zawsze walka – najważniejsze, że jestem na starcie i się ruszam” – mówiła w wywiadzie.
Karolina chętnie dzieli się też radami dla biegaczy na każdym etapie przygody z bieganiem.
Dla początkujących poleca przede wszystkim:
- Zacząć od chodzenia przeplatanego biegiem – bez presji tempa i dystansu.
- Nie porównywać się do innych – każdy ma swoją drogę i swój moment „przełomu”.
- Regularność ważniejsza niż intensywność – lepiej biegać 3 razy po 20 minut niż raz w tygodniu 2 godziny na siłę.
- Parkrun to świetne miejsce na pierwsze kroki – zero kosztów, miła atmosfera, wolontariusze pomagają na każdym kroku.
Dla doświadczonych biegaczy i ultramaratończyków radzi:
- Nie lekceważyć regeneracyjnych biegów – nawet najtwardsi potrzebują dni, kiedy serce bije spokojniej.
- Włączać do planu biegi na średnich tempach (jak parkrun), bo rozwijają ekonomię biegu i VO2max bez ryzyka przetrenowania.
- Szanować społeczność – pomagać nowicjuszom, kibicować, czasem pobiec wolniej, żeby komuś towarzyszyć.
- Pamiętać, że bieganie to nie tylko wyniki, ale też radość i relacje.
Karolina Romańska pokazuje, że na najwyższym poziomie sportu ultra nie trzeba rezygnować z lokalnej, sobotniej „piątki”. Wręcz przeciwnie – to właśnie takie drobne, regularne elementy budują trwałość i równowagę między sportem a życiem. W Świnoujściu co sobotę można ją spotkać na mecie parkrunu – czasem na pierwszym miejscu, czasem w środku stawki, zawsze z uśmiechem i dobrym słowem dla innych.

Świnoujście z bliska Twoje miasto. Twoje historie – Świnoujścia i okolic

