Nocna akcja na Bałtyku: Ćwiczenia SAR na promie Copernicus

Wczorajsze późne popołudnie i wieczór na wodach Zatoki Pomorskiej nie należały do spokojnych – choć tym razem, na szczęście, stawką nie było ludzkie życie, a perfekcyjne wyszkolenie służb ratowniczych. Kilka kilometrów od brzegu Świnoujścia odbyły się specjalistyczne ćwiczenia z zakresu ratownictwa morskiego (SAR – Search and Rescue) z udziałem promu Copernicus.

Reklama

Głównym scenariuszem manewrów była skomplikowana logistycznie ewakuacja ciężko rannej osoby z pokładu jednostki płynącej do Szwecji.


Precyzja w ciemnościach

Ćwiczenia na otwartym morzu po zmroku to jeden z najtrudniejszych sprawdzianów dla ratowników. Ograniczona widoczność, kołysanie jednostki oraz konieczność zachowania rygorystycznych procedur bezpieczeństwa sprawiają, że każdy ruch musi być zaplanowany co do sekundy.

W akcji wzięły udział kluczowe formacje odpowiedzialne za bezpieczeństwo na polskim wybrzeżu:

  • Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa (SAR) – koordynująca działania.

  • Załoga promu Copernicus, która musiała zabezpieczyć miejsce zdarzenia i przygotować lądowisko/strefę podjęcia poszkodowanego.

  • Lotnictwo Marynarki Wojennej (opcjonalnie wspierające transport medyczny przy użyciu śmigłowca).

Przebieg symulacji

Scenariusz zakładał, że jeden z pasażerów (lub członków załogi) doznał poważnych obrażeń, które uniemożliwiały kontynuowanie rejsu i wymagały natychmiastowej hospitalizacji na lądzie.

„W ratownictwie morskim nie ma miejsca na improwizację. Takie ćwiczenia jak te na Copernicusie pozwalają zgrać łączność między kapitanem statku a brzegowym centrum koordynacyjnym” – podkreślają eksperci.

Podczas manewrów przećwiczono:

  1. Podejście jednostki ratowniczej do burty płynącego promu.

  2. Stabilizację poszkodowanego w trudnych warunkach pokładowych.

  3. Techniki pionowej i poziomej ewakuacji przy użyciu specjalistycznych noszy typu Basket.


Dlaczego to takie ważne?

Prom Copernicus, należący do floty Unity Line, regularnie kursuje na trasie Świnoujście – Ystad. Przy tak dużym natężeniu ruchu pasażerskiego i towarowego, gotowość służb do działania w trybie 24/7 jest kluczowa. Wczorajsze działania potwierdziły, że współpraca między armatorem a służbami państwowymi stoi na najwyższym poziomie.

Mieszkańcy Świnoujścia oraz turyści mogli dostrzec z oddali operujące światła jednostek ratowniczych, co zawsze budzi respekt przed potęgą morza i profesjonalizmem tych, którzy na nim czuwają.

Ewyspiarz.info


Reklama (700x100 px)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *