Prokuratura Okręgowa w Olsztynie nie uwzględniła zażalenia pełnomocnika prezesa Trybunału Konstytucyjnego, Bogdana Święczkowskiego, na odmowę wszczęcia śledztwa w sprawie lipcowego wejścia prokuratora i policji do siedziby TK. Śledczy uznali, że działania służb mieściły się w granicach prawa. Ostateczną decyzję podejmie teraz Sąd Okręgowy w Warszawie.
Blokada sędziów i interwencja służb w siedzibie TK
Sprawa dotyczy wydarzeń z 14 lipca, kiedy to w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego miało odbyć się Zgromadzenie Ogólne. Dwoje sędziów wybranych przez Sejm – prof. Małgorzata Manowska i dr hab. Tomasz Dziurda – nie zostało wpuszczonych na posiedzenie. Na miejsce wezwano policję.
Wkrótce w budynku pojawił się prokurator z Prokuratury Krajowej, który poinformował obecnych, że uniemożliwianie sędziom wykonywania obowiązków może stanowić przestępstwo. Zażądał wydania kopii polecenia dotyczącego niewpuszczania sędziów. Po kilkunastu minutach czynności zakończono, a funkcjonariusze opuścili budynek. Planowane posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego i tak się nie odbyło.
Ciężkie zarzuty i stanowcza odpowiedź prokuratury
Odniesienie do działań służb ze strony prezesa TK było natychmiastowe. Bogdan Święczkowski oraz jego współpracownicy ocenili wizytę śledczych i policji jako:
-
Przekroczenie uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych,
-
Bezprawne wywieranie wpływu na konstytucyjny organ Rzeczypospolitej,
-
Naruszenie miru domowego instytucji.
Złożono zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Prokuratura Okręgowa w Olsztynie po przeanalizowaniu sprawy odmówiła jednak wszczęcia śledztwa. Śledczy jednoznacznie wskazali, że zachowanie prokuratora i policjantów nie posiadało znamion czynu zabronionego. Działania podejmowano w ramach standardowych procedur karnych w związku z wcześniej wszczętym postępowaniem dotyczącym naruszenia praw sędziów TK.
Co dalej? Sprawa trafia do Sądu Okręgowego w Warszawie
Wobec odmowy wszczęcia śledztwa pełnomocnik Bogdana Święczkowskiego złożył zażalenie. Olsztyńska prokuratura nie znalazła jednak podstaw do zmiany stanowiska i utrzymała swoją decyzję w mocy.
W konsekwencji materiały sprawy zostały przekazane do Sądu Okręgowego w Warszawie, który ostatecznie rozstrzygnie, czy prokuratura postąpiła słusznie, odmawiając śledztwa przeciwko funkcjonariuszom reagującym na zgłoszenie o blokowaniu sędziów.
źródło informacji: internet
Ewyspiarz.info
