fot. balticshipping.com
Po wielomiesięcznym przestoju spowodowanym konfliktami na Bliskim Wschodzie, katarski gigant energetyczny QatarEnergy wznawia transport gazu do Polski. Jak podaje agencja Reuters, gazowiec Al Kharsaah płynie niebezpiecznym szlakiem przez Morze Czerwone i w połowie listopada ma zacumować w świnoujskim gazoporcie.
Przepływ metanowca to pierwsza taka dostawa od czasu nagłego wstrzymania eksportu w marcu 2026 roku. Choć ani polski koncern Orlen, ani Katar oficjalnie nie ogłosiły jeszcze powrotu do stałego harmonogramu, ruchy statków na Morzu Śródziemnym potwierdzają przełom w dostawach surowca.
Trasa, którą pokonał Al Kharsaah, wzbudziła spore zaskoczenie analityków rynku morskiego. Unit przepłynął przez cieśniny Ormuz oraz Bab al-Mandab, omijając strefy podwyższonego ryzyka związane z aktywnością militarną Iranu i bojówek Huti. Informacje branżowe wskazują, że jednostka mogła zostać ostrzelana w trakcie żeglugi, jednak kontynuuje swój rejs.
Statki po raz czwarty w historii zmierzają do Polski – obecnie metanowiec przebywa na kotwicowisku na północny wschód od Malty, a jego przyjazd do Świnoujścia przewidywany jest na 14 listopada.
Przerwa w eksportowaniu paliwa była bezpośrednim następstwem ataku na katarskie obiekty w Ras Laffan i Mesaieed z początku marca 2026 roku, co doprowadziło do ogłoszenia przez QatarEnergy stanu siły wyższej (force majeure).
2 marca 2026 r.: Ogłoszenie wstrzymania produkcji po atakach na infrastrukturę.
4 marca 2026 r.: Formalne zgłoszenie force majeure wobec globalnych odbiorców.
Marzec–Sierpień 2026 r.: Poszukiwanie alternatywnych dostaw na rynku spotowym przez odbiorców z Europy i Azji.
Wrzesień 2026 r.: Pierwszy próbny rejs gazowca Al Marrouna przez cieśninę Ormuz, sygnalizujący stopniowy powrót do żeglugi.
Mimo że stan siły wyższej formalnie nadal obowiązuje, rejs Al Kharsaah pokazuje, że Katar powoli odbudowuje operacyjność i szuka możliwości wywiązywania się z długoterminowych Umów.
Sytuacja na rynku energetycznym wywołała spore zawirowania – brak katarskiego surowca wymusił na wielu państwach zakupy na rynku spotowym, co wywindowało ceny. Państwa takie jak Pakistan czy Bangladesz dotkliwie odczuły braki i wysokie koszty surowca.
Polska dzięki dywersyfikacji źródeł przeszła przez ten okres stabilnie. Orlen wykorzystał własną flotę czarterowanych gazowców, sprowadzając zastępcze wolumeny LNG ze Stanów Zjednoczonych. Choć zabieg ten uchronił kraj przed brakiem surowca, analitycy wskazują, że ubytek katarskiego gazu spowolnił tempo napełniania europejskich magazynów na zimę. Beneficjentem całej sytuacji stały się USA, które odnotowały znaczny wzrost eksportu LNG do Europy.
Nowoczesna jednostka Bursztyn Unity już wkrótce otworzy swoje pokłady dla odwiedzających. To wyjątkowa okazja, aby…
Morska energetyka wiatrowa w Polsce wkracza w kolejną kluczową fazę realizacji. Do portu w Świnoujściu…
Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Świnoujściu zatrzymali 60-letniego mężczyznę podejrzanego o kierowanie gróźb karalnych…
Policjanci Komendy Miejskiej Policji w Świnoujściu zatrzymali 38-letnią kobietę oraz 36-letniego mężczyznę, obywateli Rumunii, podejrzewanych…
Śledczy z Szczecina przyjrzą się wydarzeniom sprzed Trybunału Konstytucyjnego z 16 października. W tle zarzuty…
W ramach rywalizacji o miano „Najbardziej Usportowionej Szkoły”, Ośrodek Sportu i Rekreacji „Wyspiarz” w dniu…