o dłuższej przerwie sobotni poranek w parku nabrał zupełnie nowego smaku. Wszyscy czuliśmy, jak bardzo brakowało nam tych cotygodniowych rytuałów: śmiechu na linii startu, wspólnego oddechu i tego niepowtarzalnego poczucia przynależności.
Pogoda dopisała idealnie – jak na zamówienie. Słońce odbijało się w kroplach rosy, park lśnił w złotym świetle, było ciepło, jasno i po prostu pięknie. Radość ze spotkania sięgnęła zenitu – uśmiechy widać było od pierwszego „Trzy, dwa, jeden… start!” aż po ostatnie metry i oklaski na mecie.
Na trasę 5 km ruszyło 45 uczestników, a nad bezpieczeństwem, płynnością i dobrą atmosferą czuwało 12 wspaniałych wolontariuszy. Bez nich parkrun po prostu by się nie odbył.
Wyniki – najszybsi na trasie
Wśród panów podium wyglądało następująco:
- 1. miejsce – Damian Gorszka – czas 20:24 (rewelacyjne otwarcie!)
- 2. miejsce – Marek Błażej Jasiuchna – 21:04
- 3. miejsce – Rafał Capar – 23:18
Wśród kobiet triumfowały:
- 1. miejsce – Dominika Duszkiewicz – 27:48
- 2. miejsce – Karina Mikulska Gawle – 28:12
- 3. miejsce – Monika Murawska – 28:28
Gratulacje dla wszystkich uczestników – każdy wynik to powód do dumy!
Siła parkrun tkwi w różnorodności
To, co najbardziej cieszy, to właśnie ta niesamowita mieszanka ludzi. Na starcie stają obok siebie osoby dopiero zaczynające przygodę z bieganiem i wytrawni maratończycy, nastolatki, seniorzy i osoby, które po prostu chcą ruszyć się w sobotni poranek. Każdy biegnie (lub maszeruje) swoim tempem, w swoim rytmie – ale wszyscy tworzą jedną, wspierającą społeczność. W tym tkwi prawdziwa magia parkrun.
foto. Marcin Ruciński
Szczególne brawa należą się całej ekipie wolontariuszy, którzy włożyli masę serca w tę edycję:
- Natalia Maćków – koordynacja całego spotkania
- Tomasz Szafrański – pomiar czasu
- Julia Opas – rozdawanie tokenów
- Katarzyna Cypryjańska – skanowanie kodów
- Elżbieta Jabłońska – komunikacja i social media
- Marcin Ruciński – autor tych wszystkich fajnych zdjęć, które na długo zostaną w albumach
- Aleksandra Jasiuchna – tail walker, czyli bezpieczne zamykanie stawki
- Piotr Zgraja – wprowadzanie debiutantów w tajniki parkrun
- Agnieszka Drzewiecka – sprawdzenie trasy przed startem
- Arkadiusz Drzewiecki – wprowadzanie wyników
- Aneta Burnat-Szczęsna i Kacper Jasiuchna – herbata, poczęstunek i ogromna dawka pozytywnej energii

Specjalne, gromkie brawa dla Kacpra Jasiuchny – najmłodszego wolontariusza! Podczas tej edycji odebrał dyplom i oficjalnie dołączył do Klubu 50 za 50 wolontariatów. To piękny przykład, jak młodzi ludzie mogą się wkręcić w parkrun, zostać jego ważną częścią i dawać innym mnóstwo radości.
Do zobaczenia już w kolejną sobotę – tym razem z okazji Dnia Kobiet! Będzie kolorowo, kwiatowo, pełno uśmiechów i pewnie trochę słodkości na mecie. Przyjdźcie, zabierzcie koleżanki, mamy, siostry, córki – parkrun to idealne miejsce, by razem celebrować siłę, radość i ruch.

Świnoujście z bliska Twoje miasto. Twoje historie – Świnoujścia i okolic

