Ratownicy wydobywają zatopiony jacht z akwenu Mulnik w Świnoujściu, w którym znaleziono ciało mężczyzny.
zdjęcie poglądowe

Tragiczne odkrycie na Mulniku. W wydobytym jachcie znaleziono ciało mężczyzny

W Świnoujściu trwa wyjaśnianie dramatycznego zdarzenia, do którego doszło podczas operacji wydobycia zatopionego jachtu z dna akwenu Mulnik. W piątek, 8 maja, ratownicy Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa podnieśli z wody jednostkę o nazwie Marionetka. W jej kabinie odnaleziono ciało mężczyzny.

Reklama

Do tej pory nie ustalono tożsamości zmarłego ani dokładnych okoliczności jego śmierci. Prokuratura Rejonowa w Świnoujściu prowadzi postępowanie, które ma wyjaśnić, jak długo jacht znajdował się pod wodą, w jakich warunkach doszło do jego zatonięcia oraz czy w sprawie mogły brać udział osoby trzecie.

🔍 Niepokojące sygnały przed tragedią

Służby już kilka dni wcześniej interweniowały w związku z tą samą jednostką. 4 maja zgłoszono obecność mężczyzny na pokładzie jachtu stojącego w zaroślach — według relacji miał on medytować i sprawiać wrażenie osoby pod wpływem środków odurzających. Dwa dni później pojawiło się kolejne zgłoszenie: Marionetka zaczęła tonąć. Kilka minut później jacht znalazł się pod wodą.

7 maja służby ponownie interweniowały z powodu wycieku substancji ropopochodnych z wraku. Dopiero następnego dnia przeprowadzono operację wydobycia, która ujawniła makabryczne znalezisko.

⚖️ Śledztwo w toku

Prokuratura bada wszystkie możliwe scenariusze — od nieszczęśliwego wypadku, przez awarię techniczną, aż po udział osób trzecich. Kluczowe będą wyniki sekcji zwłok, które mają ustalić bezpośrednią przyczynę śmierci mężczyzny. Postępowanie jest na wczesnym etapie, a służby nie ujawniają szczegółów

Ewyspiarz.infoi



Reklama (700x100 px)