Pałac Prezydencki to nie sanktuarium
Grafika wykonana przy użyciu sztucznej inteligencji (AI).

Waldemar Żurek wzywa Karola Nawrockiego. Prokuratura chce przesłuchać głowę państwa w sprawie sędziów TK

Karol Nawrocki, który tak chętnie poucza wszystkich o prawie, Konstytucji i swoich prezydenckich uprawnieniach, sam będzie musiał odpowiedzieć na pytania prokuratury. Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny Waldemar Żurek wystąpił do niego o wskazanie terminu przesłuchania w sprawie nieodebrania ślubowania od czterech legalnie wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

I już widzę ten święty, oburzony ton. „Jak to? Prezydenta przesłuchiwać?”.

Ano tak. Jak każdego, kto może posiadać wiedzę istotną dla prowadzonego postępowania. Pałac Prezydencki nie jest królestwem eksterytorialnym, a fotel prezydenta nie zamienia człowieka w osobę stojącą ponad prawem.

Prawo równe dla wszystkich: Koniec z traktowaniem urzędu jak tarczy

Nawrocki może sobie opowiadać o tym, że musiał „badać życiorysy” sędziów. Może tłumaczyć swoje decyzje na dziesiątki sposobów. Ale w państwie prawa decyzji władzy nie ocenia się według zasady: „bo prezydent tak chciał”. Sprawdza się ich zgodność z prawem. A jeśli prokuratura bada, czy doszło do przestępstwa, ma obowiązek zrobić to do końca.

I właśnie dlatego to jest tak ważne. Przez lata politycy przyzwyczaili się do przekonania, że ich urzędy są tarczą. Minister, poseł, prezes, sędzia, a na końcu prezydent. Wszyscy mieli być poza zasięgiem odpowiedzialności.

Teraz ta zasada się kończy. Nie ma świętych krów. Nie ma immunitetu od pytań. Nie ma Pałacu, do którego prokuratura może tylko grzecznie zapukać i czekać na pozwolenie.

Demokracja wymaga odpowiedzialności

Jeżeli Karol Nawrocki działał zgodnie z prawem, nie ma czego się bać. Przychodzi, odpowiada i wyjaśnia. Jeżeli zaś ktoś próbował użyć urzędu prezydenta do blokowania legalnego funkcjonowania konstytucyjnego organu państwa, to trzeba to dokładnie rozliczyć.

Bo demokracja zaczyna się tam, gdzie kończy się przekonanie, że stanowisko daje bezkarność. Nawrocki nie jest ponad prawem – jest jego adresatem, tak jak każdy inny obywatel. A Pałac Prezydencki to nie sanktuarium, w którym Konstytucja przestaje obowiązywać.

źródło: Piotrek Kaczyński / Facebook

wstecz

Ewyspiarz.info


Zobacz również