ślubowanie Macieja Berka
Grafika wykonana przy użyciu sztucznej inteligencji (AI)

Zaprzysiężenie Macieja Berka. Kulisy tajemniczej uroczystości i riposta Pałacu Prezydenckiego

W gabinecie marszałka Sejmu doszło do zaprzysiężenia nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego, Macieja Berka. Decyzja o przeprowadzeniu uroczystości w ścisłej tajemnicy zapadła w ostatniej chwili. Jakie były powody rezygnacji z Sali Kolumnowej, co oznacza opinia Komisji Weneckiej i jak na te wydarzenia reaguje Kancelaria Prezydenta?

dodaj ogłoszenie

Maciej Berek ponad miesiąc czekał na reakcję ze strony głowy państwa. Z powodu braku ruchu ze strony prezydenta Nawrockiego obóz rządzący postanowił wdrożyć alternatywny scenariusz. Finał sprawy rozegrał się w Sejmie, lecz w oprawie zupełnie innej niż kwietniowa uroczystość czwórki sędziów w Sali Kolumnowej.

Uroczystość w gabinecie marszałka. Dlaczego zrezygnowano z Sali Kolumnowej?

Jak ustaliła Wirtualna Polska, informacja o dokładnym terminie ślubowania była do samego końca utrzymywana w tajemnicy. Zrezygnowano z tradycyjnej Sali Kolumnowej na rzecz gabinetu marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

Decyzja ta wynikała z dwóch kluczowych przyczyn:

  • Brak czasu na przygotowania – ustalenia dotyczące daty uroczystości zapadły poprzedniego dnia późnym popołudniem. Przygotowanie Sali Kolumnowej w ciągu nocy było niemożliwe.

  • Kwestie bezpieczeństwa – kameralny gabinet marszałka utrudniał ewentualne próby zakłócenia ślubowania przez posłów opozycji, dla których dostęp do Sali Kolumnowej byłby znacznie łatwiejszy.

Dwa scenariusze i miesiąc oczekiwania

Wśród polityków koalicji rozważano wcześniej dwa terminy zaprzysiężenia Macieja Berka (wybranego na miejsce Justyna Piskorskiego). Pierwszy zakładał odczekanie dwóch tygodni, co nawiązywało do projektowanego resetu w TK i opcji ślubowania przed notariuszem.

Drugi wariant opierał się na standardowym, 30-dniowym terminie administracyjnym, który mijał 18 października. Ostatecznie wybór padł na ten drugi scenariusz.

Opinia Komisji Weneckiej a twarde stanowisko Pałacu Prezydenckiego

Istotnym punktem odniesienia dla Sejmu jest najnowsza opinia Komisji Weneckiej. Eksperci wskazali, że w sytuacji opóźnienia lub odmowy ze strony głowy państwa, sędzia może złożyć ślubowanie bez fizycznej obecności prezydenta (zgodnie z art. 4 ustawy o statusie sędziów TK), o ile spełnione zostaną wymogi formalne, weryfikacyjne i doręczeniowe.

Pałac Prezydencki nie zamierza jednak zmieniać obranego kursu.

– Opinie Komisji Weneckiej nie mają żadnej mocy prawnej, jeśli chodzi o prawo w Polsce – podkreślał rzecznik prezydenta Nawrockiego, Rafał Leśkiewicz.

Co dalej w Trybunale Konstytucyjnym? Klucze w rękach prezesa

Po złożeniu ślubowania punkt ciężkości sporów prawnych przenosi się bezpośrednio do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Sytuacja pozostaje jednak skomplikowana, ponieważ kluczowe decyzje leżą po stronie prezesa TK.

Zgodnie z przepisami to prezes TK:

  • zwołuje Zgromadzenie Ogólne i przewodniczy jego obradom,

  • decyduje o ewentualnym initiation postępowań dyscyplinarnych.

Dotychczasowe próby zwołania Zgromadzenia Ogólnego kończyły się fiaskiem – prezes Święczkowski nie dopuszczał do udziału w obradach sędziów, którzy nie złożyli ślubowania bezpośrednio przed prezydentem. Pytanie o faktyczną możliwość wykonywania mandatu przez Macieja Berka pozostaje zatem otwarte.

Ewyspiarz.info


wstecz

Ewyspiarz.info


Zobacz również