foto. Ryszard Zabielski

Czy Świnoujście i Szczecin staną się beneficjentami SAFE

Serwis i utrzymanie sprzętu
21. Baza Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie oraz inne jednostki wojskowe w regionie intensywnie korzystają z samolotów F-16, a w przyszłości być może także F-35. Serwis, naprawy, modyfikacje i szkolenia personelu technicznego wymagają wyspecjalizowanych zakładów. Lokalne firmy elektromechaniczne, metalowe i elektroniczne już dziś realizują zlecenia dla wojska – SAFE może dać impuls do rozbudowy zdolności serwisowych właśnie tu, blisko granicy morskiej i lądowej z Niemcami.

Reklama

Łańcuch dostaw i kooperacja
Nawet 300 zachodniopomorskich przedsiębiorstw – od producentów elementów kompozytowych, przez firmy kablowe, po zakłady obróbki metali i tworzyw – jest w stanie wejść do łańcucha dostaw dużych graczy zbrojeniowych. Przykłady? Produkcja osłon, elementów osprzętu, kontenerów transportowych, specjalistycznych opakowań amunicji czy części do pojazdów wojskowych. To właśnie te „ciche” elementy często decydują o tempie i koszcie realizacji wielkich kontraktów.

Polityczny kontekst i niepewność
Niestety, realizacja tych szans stoi obecnie pod znakiem zapytania. Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny mechanizm SAFE, argumentując m.in. zbyt wysokim kosztem odsetek w długim horyzoncie (nawet 45 lat) i zagrożeniem dla suwerenności finansowej. W odpowiedzi rząd Donalda Tuska zapowiedział program alternatywny „Polska Zbrojna”, który ma pozwolić na wypłatę środków zbliżonych do tych planowanych z SAFE – jednak szczegóły i harmonogram pozostają na razie niejasne.
Mimo tej niepewności przedstawiciele regionu nie tracą optymizmu. Podczas niedawnej konferencji w Świdwinie członek zarządu województwa Marcin Łapeciński oraz wiceminister Jakub Stefaniak podkreślali, że potencjał zachodniopomorskich firm jest realny i gotowy do szybkiego włączenia się w produkcję obronną.
„Zachodniopomorskie nie musi mieć własnej huty stali czy fabryki czołgów, żeby być ważnym elementem systemu bezpieczeństwa. Naszą siłą jest położenie, porty, ludzie i firmy gotowe do szybkiej adaptacji” – podsumowuje jeden z lokalnych przedsiębiorców zaangażowanych w kooperację zbrojeniową.
Czy region realnie poczuje miliardy z SAFE (lub z „Polski Zbrojnej”)? Najbliższe tygodnie – i wynik politycznego sporu o finansowanie – pokażą, czy Szczecin, Świnoujście i Świdwin staną się cichymi, ale istotnymi beneficjentami największego w historii programu dozbrajania polskiej armii.

Ewyspiarz.info


 

Reklama (700x100 px)