Konsultacje społeczne nad Strategią Rozwoju Miasta Świnoujście do 2050 rzeczywiście zakończyły się sporą aferą – niską frekwencją i ostrą krytyką, zwłaszcza ze strony pisarza Jarosława Molendy, który nazwał całe przedsięwzięcie „blamażem”.
Z dostępnych informacji (głównie lokalne media jak Głos Miasta Świnoujście i relacje na Facebooku) wynika, że:
To nie pierwszy raz, gdy konsultacje w Świnoujściu kończą się niskim zainteresowaniem – podobne zarzuty padały przy poprzednich strategiach czy planach miejscowych. Mieszkańcy często narzekają, że takie spotkania to „fasada”, a decyzje i tak zapadają wcześniej.
Pan Jarosław Molenda ma rację w jednym – jeśli konsultacje mają być czymś więcej niż obowiązkiem urzędniczym, to trzeba je robić porządnie: szeroka promocja (media, plakaty, social media, SMS-y do mieszkańców), ciekawe formy (nie tylko nudne prezentacje), realny wpływ na dokument, a nie „wysłuchanie i schowanie do szuflady”.
A Wy co o tym myślicie? Byliście na tych spotkaniach? Uważacie, że niska frekwencja to wina mieszkańców („nikt się nie interesuje”), czy organizatorów („zrobili wszystko, żeby nikt nie przyszedł”)? I czy w ogóle taka strategia do 2050 ma sens w tak dynamicznie zmieniającym się mieście jak Świnoujście?
Tekst: ewyspiarz.info/
Spokojny dzień w Krakowie w jednej chwili zamienił się w koszmar. Jedna z miejskich kamer…
Przypominamy o trwających zapisach na Niepodległościowy Rodzinny Marszobieg z Wąsem, który odbędzie się już 11…
W ramach rywalizacji o miano „Najbardziej Usportowionej Szkoły”, Ośrodek Sportu i Rekreacji „Wyspiarz” zorganizował 3…
Uroczysta Msza Święta, patriotyczny przemarsz, wojskowy ceremoniał, pokaz sprzętu, gra miejska i rodzinny marszobieg –…
W sobotnie popołudnie w samym sercu Krakowa doszło do dramatycznych wydarzeń. Przy ulicy Sławkowskiej, tuż…
To była niedziela pełna wielkich emocji i prawdziwa niespodzianka na szczeblu trzecioligowych rozgrywek. W ramach…