Świnoujście najpierw ogłasza się pionierem wsparcia dla krwiodawców, po czym w ostatniej chwili wycofuje podwozie i ląduje awaryjnie, zostawiając mieszkańców z pytaniem: co tu się właściwie wydarzyło?
Najpierw euforia. Media ogłaszają, że Świnoujście jako pierwsze w Polsce wprowadza tak szerokie ulgi parkingowe dla krwiodawców. Padają wielkie słowa, padają deklaracje, padają też… szczegóły, których nikt nie doprecyzował.
Uchwała, która miała być sukcesem, a okazała się legislacyjnym potworkiem
W pierwotnej wersji uchwały ulgę otrzymywał każdy, kto choć raz oddał krew. Brzmi pięknie, ale… nikt nie policzył kosztów. Radni nie zauważyli błędu, uchwałę przegłosowali, weszła w życie, a potem zaczęły się telefony, wnioski, pytania z hoteli i lawina zgłoszeń.
Miasto szybko zorientowało się, że wpływy z parkowania topnieją jak śnieg w marcu, dlatego tuż przed sezonem pojawia się nowa uchwała. I to taka, która odwraca wcześniejszą „rewolucję” o 180 stopni.
Nowe zasady: ulga tylko dla wybranych i tylko mieszkańców
W nowej wersji ulgę otrzymają wyłącznie osoby posiadające:
- Zasłużony Honorowy Dawca Krwi I stopnia
- Honorowy Dawca Krwi – Zasłużony dla Zdrowia Narodu
…i jednocześnie:
- Kartę Wyspiarza lub
- Kartę Wyspiarza Seniora
Czyli: ani wszyscy krwiodawcy, ani turyści, ani osoby spoza miasta.
Dlaczego zmiany? Odpowiedź jest prosta: pieniądze
W uzasadnieniu uchwały czytamy, że:
- wpływy z parkowania spadły już o 204 tys. zł,
- liczba wniosków rosła lawinowo,
- hotele zaczęły masowo dopytywać o możliwość wyrabiania kart.
Chyba część radnych uważa, że promocja promocją, ale budżet musi się zgadzać.
Ewyspiarz.info

Świnoujście z bliska Twoje miasto. Twoje historie – Świnoujścia i okolic

