W ostatnich tygodniach nad Świnoujściem unosiło się widmo wprowadzenia nocnego zakazu sprzedaży alkoholu. Dziś wiemy już oficjalnie: ograniczeń nie będzie. Prezydent miasta, Joanna Agatowska, po szerokich konsultacjach ze służbami i instytucjami pomocowymi, postanowiła utrzymać dotychczasowe zasady handlu.
Konsultacje nie wykazały konieczności zmian
Decyzja nie zapadła za biurkiem, a była efektem analizy danych dostarczonych przez kluczowe jednostki dbające o bezpieczeństwo i porządek w mieście. W rozmowach uczestniczyli przedstawiciele:
-
Policji oraz Straży Miejskiej,
-
Pogotowia ratunkowego,
-
Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie (MOPR).
Wnioski z tych spotkań były jednoznaczne – obecna sytuacja nie wymaga radykalnych kroków prawnych.
– Nie ma wystarczających powodów do podjęcia takiej decyzji – podkreśliła Joanna Agatowska. – Mamy równocześnie nadzieję, że przedsiębiorcy będą przestrzegać przepisów w tym zakresie, w tym zakazu sprzedaży alkoholu nieletnim – dodała prezydent Świnoujścia.
Kredyt zaufania dla przedsiębiorców
Brak zakazu to dobra wiadomość dla właścicieli lokalnych sklepów i stacji benzynowych, ale wiąże się on z dużą odpowiedzialnością. Władze miasta liczą na etyczną postawę handlowców. Kluczowym aspektem pozostaje nie tylko przestrzeganie godzin otwarcia, ale przede wszystkim rygorystyczna weryfikacja wieku kupujących.
„Żółta kartka” od urzÄ™dników
Choć obecnie nocny zakaz nie wejdzie w życie, magistrat nie zamyka tematu raz na zawsze. Urzędnicy zapowiadają, że będą trzymać rękę na pulsie i monitorować statystyki.
Pod lupÄ™ trafiÄ… przede wszystkim:
-
Liczba interwencji związanych z zakłócaniem ciszy nocnej pod wpływem alkoholu.
-
Awantury i incydenty w bezpośrednim sąsiedztwie punktów handlowych.
Jeśli dane wykażą tendencję wzrostową i bezpieczeństwo mieszkańców zostanie zagrożone, temat ograniczeń sprzedaży piwa, wina i wódek powróci na wokandę. Na ten moment jednak, Świnoujście stawia na edukację i odpowiedzialność, zamiast odgórnych zakazów.
