Podczas codziennego spaceru doszło do poruszającego odkrycia. W opuszczonym miejscu odnaleziono trzy młode, wycieńczone i mocno przestraszone kocięta. Zbliża się chłodniejsza aura, a maluchy nie mają żadnego schronienia ani stałego dostępu do pożywienia. Lokalny znalazca prosi o wsparcie, ponieważ sam nie może zapewnić im opieki ze względu na silną alergię.
Kocięta nie są już osieneskami, ale daleko im do dorosłych osobników. Ich stan od razu wzbudził niepokój – zwierzęta są widocznie wychudzone, mają kleszcze i panicznie boją się kontaktu z człowiekiem. Dopiero po pół godzinie cierpliwego wyczekiwania zdobyły się na odwagę, by podejść bliżej. Serwowane jedzenie zniknęło w mgnieniu oka, co tylko potwierdza, że od dłuższego czasu cierpią głód.
Sytuacja jest krytyczna – zbliżają się chłody
Schroniska i lokalne fundacje w całym regionie zmagają się z ogromnym przepełnieniem, przez co przyjęcie kolejnych zwierząt bywa niemożliwe. Na miejscu, w którym przebywają maluchy, nie ma żadnej budki ani zadaszenia, które chroniłoby je przed wiatrem i niskimi temperaturami. Każdy kolejny dzień na zewnątrz stanowi dla nich bezpośrednie zagrożenie.
Oburzenie w sieci i brak miejsc w placówkach
Oburzenie w sieci i brak miejsc w placówkach
